*Sala weselna*
Francesca
Tak zazdroszczę Violi, mi się nigdy i w żadnym związku nie układało. Muszę się z tym pogodzić i rozchmurzyć.
Camila
Od nie dawna czuję coś do Marco. Ja do Marco? Nie, nie, nie!!! Zapomnij o tym.
Andres
Czuję coś do Camili, spróbuję z nią zatańczyć
Hej, Cami może zatańczymy? - zapytałem
Oczywiście - odpowiedziała mi
Podczas tańca nie wytrzymałem i powiedziałem jej to co czuję.
Cami, kocham Cię - ufff myślałem że to trudniejsze
Cami nic nie odpowiedziała tylko wpiła mi się w usta.
Ja Ciebie też - po czym wyszliśmy z wesela
Można się domyślić, że ubrania latały po pokoju.
Marco
Nie wiem co robić, ale chyba zatańczę z Fran, może mi po tym roku wybaczy.
Fran zatańczymy? - zapytałem
Tak - odpowiedziała z obojętną miną
Gniewasz się wciąż na mnie? - zapytałem
Nie, bo nadal cię kocham i nie przestałam - odpowiedziała
Wpiłem się w jej usta. Ona odwzajemniła pocałunek.
Leon
Patrząc na Violettę bawiącą się z naszym synkiem w pięknej sukience, w którą się przeprała.
Żeby zatańczyć z panią Verdas musiałem odprowadzić małego do Cami, która obiecała że się nim zajmie, ale gdzie ona jest może w pokoju. Tak czy siak Viola poszła ze mną, otwieramy drzwi, a tu nagle ona sobie z Andresem leży. Zakryłem Violettcie oczy.
Camila - zaczołę śmiejąc się
Możesz popilnować naszego synka - wtraciła się Viola
Yyyyy, tak chyba przeszkadzać nie będzie - odpowiedziała
Cami ja myślę, że takie rzeczy jak to, to nie przy dzieciaku - powiedział Andres
Zgadzamy się - powiedziałem razem z Violetta
*W domu Leonetty*
Violetta ( UWAGA czytasz na własną odpowiedzialność )
Leon wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni. Dzisiaj nasz synek Raphi jest u Marco, co o dziwo jest z Fran.
Leon zaczoł ściągać moją sukienkę, bo była według niego zbędna. Ja zaczełam rozpinać jego koszulę.
Kiedy byliśmy w samej bieliźnie, Leon zaczął ściągać mi stanik, który miał zapięcie z przodu więc, na luzie rozpiął go z łatwością. Zaczął pieścić mój biust, posuwając się dalej. Zaczełam wtedy już troszeczkę pojękiwać. Powiedziałam do niego.
Leon, nie nie błagam - wyjąkałam z trudem
Czemu? - zapytał, po czym przestał
Och jeszcze się głupio pytasz - zdenerwowałam się
Kiedy już na sobie nie mieliśmy bielizny, Leon był już gotowy wejść we mnie i zrobił to. Najpierw powoli i potem coraz szybciej. Ja oczywiście nie powstrzymałam się od jęków.
W końcu zdyszani oby dwoje przestaliśmy się miziać.
Narrator
Tak oto wyglądała noc poślubna szczęśliwej pary Leonetty.
//Misiaczek
Super ja mam 13 lat
OdpowiedzUsuńSuper ja mam 13 lat
OdpowiedzUsuń