Ludmiła
Gdy otworzyłam drzwi zobaczyłam zapłakaną Lenę.
Lena co się dzieje? - zapytałam z troską
Marcoo...oo mni...eee zdradzi...łł - wyjąkała
Jest z Fran, czyż nie? - zapytałam
Ta....kkkk - odparła nadal płacząc
Nie przejmuj się, wejdź do środka - powiedziałam
*Tym czasem w studiu*
Camila
Z powodu, małego kłopotu finansowego, zostanie zamknięte studio na kilka tygodni - powiedziałam
Cooooooo... - krzyczeli uczniowie
Tak, możecie już się rozchodzić do domów - odparłam do uczni
*Dom Leonetty*
Violetta
Od kilku minut jest u mnie Ludmiła i Lena.
Oj już przestań płakać, pójdziemy na zakupy - powiedziała Ludmiła
Dobrze, dziewczyny nie ma sensu płakać za takim dupkiem
Od razu się rozchmurzyła, to bardzo dobrze.
Jejjejejejejej idzemy na zakupy - krzyczała Ludmiła
Leon!! Zawieś nas na zakupy! - krzyczałam
Dobrze, Diego już jest także możemy iść, czy tam jechać jak chceż - odparł
*W centrum Buenos Aires*
Leon
Ludmiła wskoczyła mi na plecy ze szczęścia. Nie powiem, że nie jest ciężka, bo jest.
Ałaj Ludmiłuś, mogła byś zejść ze mnie - powiedziałem z bólem
Och dobrze, ale idziesz koniecznie z nami, będzię nam doradzał - zażądała Lud
Ok - odparłem ze smutkiem
*W sklepie*
Leon
Jezu teraz Ludmiła wybiera ubrania, gdy wybrała. poszła do przymierzalni, mam być doradcą, gdy wyszła wyglądała całkiem całkiem.
I jak Leonie? - powiedziała dumnie
Jest super - odpowiedziałem
Przyszła kolej na moją żonę, wyglądała pięknie!
I jak kochanie? - zapytała
Ślicznie - powiedziałem i musnąłem wargi mojej ukochanej
Teraz była kolej Fran, gdyż zabrała się z nami i Leona jej wybaczyła. Też ładnie wyglądała.
Na i jak? Hmmm? - zapytała
Super - odpowiedziałem
Teraz kolej na Larę, która też się z nami zabrała. Ładnie wyglądała jak wszystkie.
I jak ja wyglądam? - zapytała
Ładnie - odparłem
No już wszystkie, ja kupuję a wy? - zarządziła Lud
Takkkk! - krzyczały
//Misiaczek
BOSKI rozdział
OdpowiedzUsuńnie mogę doczekać się następnego
czekam :)