Was tu było:

niedziela, 20 kwietnia 2014

sobota, 19 kwietnia 2014

Rozdział 9 "Zdrada"

Ludmiła 
Gdy otworzyłam drzwi zobaczyłam zapłakaną Lenę. 
Lena co się dzieje? - zapytałam z troską 
Marcoo...oo mni...eee zdradzi...łł - wyjąkała 
Jest z Fran, czyż nie? - zapytałam 
Ta....kkkk - odparła nadal płacząc 
Nie przejmuj się, wejdź do środka - powiedziałam 
*Tym czasem w studiu* 
Camila 
Z powodu, małego kłopotu finansowego, zostanie zamknięte studio na kilka tygodni - powiedziałam 
Cooooooo... - krzyczeli uczniowie 
Tak, możecie już się rozchodzić do domów - odparłam do uczni 
*Dom Leonetty* 
Violetta 
Od kilku minut jest u mnie Ludmiła i Lena. 
Oj już przestań płakać, pójdziemy na zakupy - powiedziała Ludmiła 
Dobrze, dziewczyny nie ma sensu płakać za takim dupkiem 
Od razu się rozchmurzyła, to bardzo dobrze. 

lucia3.jpg

Jejjejejejejej idzemy na zakupy - krzyczała Ludmiła 
Leon!! Zawieś nas na zakupy! - krzyczałam 
Dobrze, Diego już jest także możemy iść, czy tam jechać jak chceż - odparł 
*W centrum Buenos Aires* 
Leon 
Ludmiła wskoczyła mi na plecy ze szczęścia. Nie powiem, że nie jest ciężka, bo jest. 

images+%2863%29.jpg

Ałaj Ludmiłuś, mogła byś zejść ze mnie - powiedziałem z bólem 
Och dobrze, ale idziesz koniecznie z nami, będzię nam doradzał - zażądała Lud 
Ok - odparłem ze smutkiem 
*W sklepie* 
Leon 
Jezu teraz Ludmiła wybiera ubrania, gdy wybrała. poszła do przymierzalni, mam być doradcą, gdy wyszła wyglądała całkiem całkiem. 

95c44b56001a54a951f3fed6.jpg

I jak Leonie? - powiedziała dumnie 
Jest super - odpowiedziałem 
Przyszła kolej na moją żonę, wyglądała pięknie! 

21e9a863e3.jpeg

I jak kochanie? - zapytała 
Ślicznie - powiedziałem i musnąłem wargi mojej ukochanej 
Teraz była kolej Fran, gdyż zabrała się z nami i Leona jej wybaczyła. Też ładnie wyglądała. 

8feed07f0005f87c51f8e9d4.jpg

Na i jak? Hmmm? - zapytała 
Super - odpowiedziałem 
Teraz kolej na Larę, która też się z nami zabrała. Ładnie wyglądała jak wszystkie. 

4d43ac910017a227529ca724.png

I jak ja wyglądam? - zapytała 
Ładnie - odparłem 
No już wszystkie, ja kupuję a wy? - zarządziła Lud 
Takkkk! - krzyczały 

//Misiaczek

Rozdział 8 "Niańka"

*Kuchnia w domu Leonetty* 
Violetta 
Ach Leon zawsze swoje ja chcę tylko, żeby Raphito miał rodzeństwo, ale słowa Leona mnie uraziły: "Bo jak jesteś w ciąży, nie dasz mi się miziać". Skąd on o tym wie, może się dam, a może nie. Wiem zrobię mu kawał. 
Moje rozmyślenia przerwał, Leon z naszym synkiem, którego odebrał od Marco i Fran. 
Hej kochanie, ktoś tu chciał Cię zobaczyć - powiedział mój oficjalny mąż 
Oooooo, moje małe kochanie - podbiegłam i wzięłam maluszka 
Chodziło mi o mnie - powiedział mój mężunio 
Chyba dziś w nocy, mnie za dużo naoglądałeś - odparłam, na co Leon obraził się na mnie 
Och, Leon - powiedziałam i musnęłam lekko jego usta, na co on pogłębił pocałunek i posadził mnie na blacie kuchennym. 
Leon, stop!! - krzyczałam, na co on przyciągał mnie do siebie jeszcze mocniej, próbując ściągnąć mi bluzkę. 
Och już dobrze - odparł 
No, mam taką nadzieję, idę do gabinetu, pouzupełniać papiery - powiedziałam 
Dobrze, a na stoliku w korytarzu masz jeszcze papiery, przyjęcia do firmy moich rodziców - powiedział 
Dobrze słonko, a tak z innej beczki, myślałam może załatwimy naszemu maluszkowi nianię na kilka dni? - zapytałam 
No nie wiem kotku - odparł z kwaśną miną 
No ok - powiedziałam 
Czekaj, czekaj mam już kandydata co powiedz na Diego, bardzo lubi naszego synka - powiedział Leon 
Tak, dobrze to zawołaj go tu, zajmie się nim od zaraz - powiedziałam 
Ok, ok - odparł mój kochany mężulek 
*Tym czasem w domu Ludmiły* 
Ludmiła 
Mieszkam z Fede, gdyż mi się oświadczył! Po weselu Violi i Leona, poszłam do Fede i się mi oświadczył. Och było cudownie. Później pokazał nasz nowy dom. Jestem teraz w kuchni i robię kanapki, zaraz pewnie Federico się obudzi i zjemy i oczywiście pójdziemy do studio, ba ja mam do poprowadzenia 5 lekcji, a Fede pomaga mi w tym, gdyż Camila zatrudniła go jako mojego pomocnika. 
Ludmi, moja kochana, co tam u Ciebie - powiedział Fede zaspanym głosem 
Robię śniadanie - odpowiedziałam, po czym musnęłam wargi mojego towarzysza 
Idziemy do studia? - zapytał mnie 
Tak, tak tylko zjedz, a ja idę się przygotować - odparłam i udałam się do mojej garderoby wybrałam gustowny i stanowczy strój do pracy, później muszę się przebrać na zajęcia z moją klasą. 

zestaw5.jpg

Mam nadzieję, że mój ubiór spodoba się Fede, jak nie uduszę go! 
Federico!!! - krzyczałam 
Tak, kotku - odparł 
Widziałeś gdzieś mój malinowy błyszczyk?- spytałam 
Tak, leży na stoliku w przed pokoju - powiedział 
A możesz mi go przynieść? - zapytałam ponownie 
Pewnie - powiedział 
Proszę, łohohoho pięknie wyglądasz - zrobił wielkie oczy 
Och dziękuję - powiedziałam 
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi, ciekawe kto to? 
Gdy otworzyłam drzwi zobaczyłam zapłakaną... 

//Misiaczek 

Rozdział 7 "Mizianie się"

*Następnego dnia* 
Camila 
Dzisiaj przespała się z Andresem, to nie był pierwszy raz z nim, ale i tak było cudownie. Najpierw w jego domu gdzieś 2 lata temu, potem na weselu hahaha brzmi to trochę dziwnie. Potem w wczorajszą noc było cudownie, przypomnę jak to było... 
*Wspomnienia Camili* 
Weszłam do pokoju Andresa i usiadłam na łóżku, długo nie posiedziałam, bo Andresowi zachciało się seksu. Ja się zgodziłam po kilku minutach byliśmy nadzy, gdy Andres wszedł we mnie nie pomyślał o zabezpieczeniu się, ale no nic jak będzę dziecko, będzię supcio!! No to tyle pamiętam. 
*Koniec wspomnień Camili* 
Och jak było cudownie. 
Leon 
*Sypialnia Leonetty* 
Oooooo boże jaki ja jestem nie wyspany, jaka ta noc była romantyczna, Viola jeszcze śpi, żeby ją obudzić muszę coś zrobić już wiem, złapię ją za piersi! Jak pomyślałem tak zrobiłem. 
Co ty robisz!!! Do jasnej cholery (przepraszam za wyrażenie) - krzyczała na mnie Viola 
Bawię się balonami! - jak małe dziecko zacząłem znów dotykać czego nie chciałem robić, ale no cóż powędrowałem dalej,a Violetta się wściekła i wstała. 
Głupkuuu, ja nie chcę, żebyś mnie najbardziej miejsce intymne dotykał, szczególnie rano, gdy jestem rozdrażniona - odparła a ja jej nie posłuchałem i wstałem i położyłem na łóżku, a co? 
Leon niee hahahahahahaha - łaskotałem ją 
Jeśli nie pozwolisz mi się z tobą zabawić, to nie przestanę - odparłem 
Nie i koniec, na wieczór kotku - powiedziała, a ja przestałem i ubrałem się, Violetta też. 
Kochanie - powiedziała moja żona całują mnie 
Tak kochanie - mówiłem w przerwach pocałunku. 
A tak sobie pytam, czy może dla naszego Rahpi zrobić siostrę lub brata - powiedziałą 
Kochanie to nie jest chyba dobry pomysł - powiedziałem 
Czemu? - zapytała 
Bo jak jesteś w ciąży, nie dasz mi się miziać - odparłem 
Och kotku - nalegała Viola 
No nie wiem zastanowię się - odparłem znowu 

//Misiaczek 

Rozdział 6 Part 2 "Ślub"

*Sala weselna* 
Francesca 
Tak zazdroszczę Violi, mi się nigdy i w żadnym związku nie układało. Muszę się z tym pogodzić i rozchmurzyć. 
Camila 
Od nie dawna czuję coś do Marco. Ja do Marco? Nie, nie, nie!!! Zapomnij o tym. 
Andres 
Czuję coś do Camili, spróbuję z nią zatańczyć 
Hej, Cami może zatańczymy? - zapytałem 
Oczywiście - odpowiedziała mi 
Podczas tańca nie wytrzymałem i powiedziałem jej to co czuję. 
Cami, kocham Cię - ufff myślałem że to trudniejsze 
Cami nic nie odpowiedziała tylko wpiła mi się w usta. 
Ja Ciebie też - po czym wyszliśmy z wesela 
Można się domyślić, że ubrania latały po pokoju. 
Marco 
Nie wiem co robić, ale chyba zatańczę z Fran, może mi po tym roku wybaczy. 
Fran zatańczymy? - zapytałem 
Tak - odpowiedziała z obojętną miną 
Gniewasz się wciąż na mnie? - zapytałem 
Nie, bo nadal cię kocham i nie przestałam - odpowiedziała 
Wpiłem się w jej usta. Ona odwzajemniła pocałunek. 
Leon 
Patrząc na Violettę bawiącą się z naszym synkiem w pięknej sukience, w którą się przeprała. 

76a1b7600018885f51fcb66f.jpg

Żeby zatańczyć z panią Verdas musiałem odprowadzić małego do Cami, która obiecała że się nim zajmie, ale gdzie ona jest może w pokoju. Tak czy siak Viola poszła ze mną, otwieramy drzwi, a tu nagle ona sobie z Andresem leży. Zakryłem Violettcie oczy. 
Camila - zaczołę śmiejąc się 
Możesz popilnować naszego synka - wtraciła się Viola 
Yyyyy, tak chyba przeszkadzać nie będzie - odpowiedziała 
Cami ja myślę, że takie rzeczy jak to, to nie przy dzieciaku - powiedział Andres 
Zgadzamy się - powiedziałem razem z Violetta 
*W domu Leonetty* 
Violetta ( UWAGA czytasz na własną odpowiedzialność ) 
Leon wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni. Dzisiaj nasz synek Raphi jest u Marco, co o dziwo jest z Fran. 
Leon zaczoł ściągać moją sukienkę, bo była według niego zbędna. Ja zaczełam rozpinać jego koszulę. 
Kiedy byliśmy w samej bieliźnie, Leon zaczął ściągać mi stanik, który miał zapięcie z przodu więc, na luzie rozpiął go z łatwością. Zaczął pieścić mój biust, posuwając się dalej. Zaczełam wtedy już troszeczkę pojękiwać. Powiedziałam do niego. 
Leon, nie nie błagam - wyjąkałam z trudem 
Czemu? - zapytał, po czym przestał 
Och jeszcze się głupio pytasz - zdenerwowałam się 
Kiedy już na sobie nie mieliśmy bielizny, Leon był już gotowy wejść we mnie i zrobił to. Najpierw powoli i potem coraz szybciej. Ja oczywiście nie powstrzymałam się od jęków. 
W końcu zdyszani oby dwoje przestaliśmy się miziać. 
Narrator 
Tak oto wyglądała noc poślubna szczęśliwej pary Leonetty. 

//Misiaczek 

Rozdział 6 Part 1 "Ślub"

Leon 
No dobrze, pana narzeczona jest w ciąży, niestety nie jest najlepiej musiała upaść na brzuch. Więc jest małe ryzyko, że dziecko umrze już w brzuchu matki - powiedział lekarz 
Tak upadła na brzuch, ale w porę ją złapałem, przynajmniej tak sądzę - odparłem 
Dobrze, jak się coś zmieni zawiadomię pana - powiedział lekarz 
Mogę do niej wejść? - zapytałem w ostatniej chwili 
Tak, oczywiście sala nr 23, rząd A - odparł 
Dobrze - odpowiedziałem 
Violetta 
Obudziłam się w szpitalu, czemu? Co mi się stało? 
Myśli przerwał mi Leon i Ludmiła. No właśnie Ludmiła co ona tu robi? 
Cześć Violetta jak się czujesz? - zapytała po czym podeszła do mnie i przytuliła 
Cześć Lud, nie najlepiej - odpowiedziałam, po czym napiłam się soku 

03e7ee000017395f521704fc.jpg

Violetta, muszę Ci coś powiedzieć - powiedział stanowczo Leon 
Tak? - zapytałam na razie spokoje, do puki nie usłyszałam 
Viola, ciąża może być zagrożona - dokończył Leon 
Co? Violetta kiedy jak i gdzie? Jak to ciąża - zakłopotana Lud pytała i pytała 
Ludmiła - zaśmiałam się 

1dfaafa7000df61652bd5ca1.png

*rok później* 
Violetta 
Urodziłam synka, którego nazwałam Raphita. W skrócie Raphi. 
Dzisiaj mój ślub. 
Bardzo się denerwuję już jestem w swojej sukni ślubnej. Jedynym problemem jest, że nie ma Angie i mojego taty. Ale cóż ich wybór, powiedzieli mi jak urodziłam synka, że mnie nienawidzą. 
Dziewczyny mnie uczesały, a dokładniej zrobiła to Lara, co mnie zdziwiło uczesała mnie przepięknie kiedy skończyła uśmiechnęła się z Ludmi która już mnie umalowała. 

1a18ad05c9.jpg

Moim zdaniem wyglądam cudnie. 

a4363ba890.jpeg

Leon 
Jestem już gotowy, wedłyg chłopaków wyglądam cudnie 

8eddd7010007d70c529df996.jpg
//Misiaczek

Rozdział 5 "Ciąża zagrożoną?"

Violetta 
Jestem już na łące. Czekam już na Leona 10 minut. 
Kurde! Dlaczego on się spóźnia? - mamrotałam pod nosem, gdy podszedł do mnie. 
Sorka, za spóźnienie - powiedział na luzie 
Leon ja... muszę ci coś powiedzieć... - gdy nagle mi przerwał 
Nie mów, że... - tym razem ja przerwałam 
Leona ja jestem z tobą w ciąży!!! - krzyczałam, gdy Leon chwycił mnie w tali i podniósł do góry i okręcił krzycząc: "Będę ojcem, jejejejeje" 
Gdy odłożył mnie na ziemię powiedział w zasadzie go nie słuchałam tylko usłyszałam, że coś tam o mieszkaniu. Nagle moim myślą przerwał Leon. 
Violetta!!! Czy ty mnie słuchasz? - zapytał 
Takk, eee to znaczy nie zamyśliłam się, wybacz - odparłam 
Aha więc mówię, że może w takiej sytuacji zamieszkamy razem? - włosy dęba mi stanęły 
Ale że co???? - zapytałam po czym zrobiło mi się słabo i chyba padłam na ziemię. 
Leon 
No nie Violetta zemdlałam muszę ją zabrać do szpitala. 
*W szpitalu* 
Czekam na lekarza, który ją bada. 
Czekam i czekam aż łaskawie wyszedł. 
Pan jest kimś z rodziny Violetty Castillo? - zapytał 
Taaa, jestem... Narzeczonym tak narzeczonym - odparłem 
No dobrze, pana narzeczona jest w ciąży, niestety nie jest najlepiej musiała upaść na brzuch. 

//Misiaczek 

Rozdział 4 "Ciąża"

Gdy się odwróciłam zobaczyłam Diego. 
Diegoo - krzyczałam, ale on udawała że nie słyszy 
Wtedy schyliłam się i zobaczyłam nie przytomnego Leona. Na szczęście nic się nie stało. 
Pomogłam mu wstać i spytałam się: 
Wszystko ok? 
Tak, tylko kim jesteś? - zapytał się mnie 
Leon, nie pamiętasz mnie to ja Violetta, twoja kochana Viola - krzyczałam na cały głos 
Nie - odpowiedział i odszedł, co mnie zdziwiło wiedział gdzie idzie 
On kłamał! Szybko pobiegłam do domu. 
*Następnego dnia* 
Ludmiła 
Szłam sobie swobodnie ulicą i co widzę? Leona całującego się z jakąś dziewczyną, ładną blondynką. Kiedy przypomniałam sobie że Violetta mi mówiła że "straciła pamięć" wszystko było kłamstwem! 
Zrobiłam zdjęcie i napisałam Violi SMS ze zdjęciem 
Napisałam tak: 
"Miałaś racje wszystko dobrze pamięta, zobacz co zauważyłam na ulicy" 

kiss.jpg

Narrator 
W tym czasie u Violetty 
Nieeeeeeeeeeeeee - krzyczałam na cały dom 
Podbiegła do mnie Angie. 
Co się stało? - zapytała 
Patrz!! - zrobiłam wkurzoną minę i pokazała zdjęcie od Ludmiły 
Mówiłaś mi że straciła pamięć - powiedziała 
W " Angie - odparłam 
*5 godzin później* 
Leon 
Stpehie, to był wspaniały dzień z tobą - powiedziałem 
Zgadzam się - odparła Stephie 
Zbliżyłem się do Stephie 

_sBJN2Wsg_w.jpg

Gdy naglę chciałem ją pocałować, do akcji wkroczyła Violetta 
Co ty wyprawiasz co? Kłamiesz mnie że straciłeś pamięć! - wrzasnęła 
O boże a co w tym złego? - odparłem z dumą 
Dużo Leon dużo - odpowiedziała 

01d4cf6854.jpeg

Po czym wyszła. 
*tydzień później* 
Violetta ostatnio źle się czuję, mam mdłości i wymiotuję. 
Poszłam do apteki po test ciążowy, wzięłam 3 najlepsze. 
Teraz wszystko jasne jestem w ciąży z dupkiem (przepraszam za słowo). 
Muszę mu to powiedzieć ale jak? 
Zadzwonię i się z nim umuwię! 
Rozmowa telefoniczna
Halo - powiedział Leon 
Cześć, możemy się dzisiaj spotkać? - odparłam 
Tak, a gdzie? - zapytał 
Pamiętasz tą łąkę gdzie mnie kiedyś zabrałeś? - powiedziałam 
Tak, oczywiście - odparł 
Spotkajmy się zaraz - powiedziałam 
Ok - odparł i się rozłączył 
Koniec rozmowy telefonicznej

//Misiaczek 

Rozdział 3 "Zagadka"

Camila, Violetta, Francesca 
My już idziemy - powiedziała Francesca 
Ok - powiedziała Ludmiła odklejając się na minutę od Federico 
Odeszłyśmy śmiejąc się pod nosem. 
A tak a propos Violetta słyszałam że byłaś w hotelu z Leonem - powiedziała cienkim głosem Camila, żeby się czegoś dowiedzieć 
Tak byłam - odpowiedziała Violetta 
*5 godzin później* 
Violetta 
Znowu w Studio, po lekcjach od razu udałam się do domu. Nagle zadzwonił mi telefon. 
*Rozmowa telefoniczna* 
Halo - powiedziałam 
Jeśli nie oddasz nam 10000 złotych, pożałujesz życiem! - ktoś krzykną w słuchawkę 
Coo, ale dlaczego, za co? - zapytałam, ale już było za późno ten ktoś się rozłączył 
*Koniec rozmowy telefonicznej* 
Stałam jak wryta. 
Za co te 10000 złotych? - stałam i myślałam mówiąc na głos 
Kiedy podszedł do mnie Leon, o wszystkim mu powiedziałam. 


0cd51daddf.jpeg

Spokojnie kochanie, pomogę Ci nazbierać tyle kasy- pocieszył mnie 
Powiedział to po czym padł nie ruchomo na ziemię, nagle usłyszałam. 
Masz ostrzeżenie jeśli nie oddasz, nam kasy za tydzień w tym samym miejscu co tutaj. Zabije wszystkich swoich bliskich!! - ktoś powiedział 
Gdy się odwróciłam zobaczyłam... 

//Misiaczek

Rozdział 2 "Nowa Para"

Ludmiła 
Daję sobie spokój z Leonem i Diego. Dziś się z nim rozstałam. Postanowiłam po 2 latach spotkać Federico. 
Kiedy poszłam do kawiarenki już tam na mnie czekał. Bardzo się ucieszyłam 

3d977943002525ce5231abef.jpg

Cześć Fede - powiedziałam grzecznie 
Cześć - odpowiedział 
Jak było w Hiszpanii? - spytałam 
Źle - odparł 
Czemu? Co się stało? - znów spytałam 
Dziewczyna mnie rzuciła - powiedział 
Aha - powiedziałam ciesząc się pod nosem 
Mam do ciebie pytanie - powiedział bardzo słodko 
Jakie? - odpowiedziałam miło 
Pójdziesz ze mną na mały spacer? - spytał 
Oczywiście!!!! - krzyknęłam 
*1 później* 
Federico od 2 dni jestem z Ludmiła, którą kochałem odkąd ją poznałem. Dziś postanowiłem się z nią spotkać, ale i przy okazji jeszcze z Fran. Kiedy siedziałem na ławce czekając na Fran podeszła do mnie Camila! Ja zdziwiony zapytałem. 
Camila co ty tutaj robisz, przyleciałaś z Włoch? 
Tak, muszę wrócić do Studia, bo obecnie studio nie ma dyrektora - odparła 
Powiedziała po czym przyszła Fran z Violettą. 
Violetta - zaczołem krzyczeć 
Fede - odkrzyknęła 
Jak tam sprawy z Leonem? - zapytałem z ciekawości 
Violetta się uśmiechnęła 

0c6a686170.jpeg

Wszystko dobrze - odpowiedziała mi 
Jeszcze tydzień temu tak nie mówiłaś - wtrąciła się Camila 
No tak, bo wiesz... - powidzała 
Aaaaa - Ja, Camila i Fran widzieliśmy o co chodzi 
Wtedy przyszła Ludmiła zbliżyła się do mnie i ja ją pocałowałem 

imgres.jpg

Oooooooo... - krzyczały dziewczyny 
//Misiaczek