Was tu było:

sobota, 19 kwietnia 2014

Rozdział 4 "Ciąża"

Gdy się odwróciłam zobaczyłam Diego. 
Diegoo - krzyczałam, ale on udawała że nie słyszy 
Wtedy schyliłam się i zobaczyłam nie przytomnego Leona. Na szczęście nic się nie stało. 
Pomogłam mu wstać i spytałam się: 
Wszystko ok? 
Tak, tylko kim jesteś? - zapytał się mnie 
Leon, nie pamiętasz mnie to ja Violetta, twoja kochana Viola - krzyczałam na cały głos 
Nie - odpowiedział i odszedł, co mnie zdziwiło wiedział gdzie idzie 
On kłamał! Szybko pobiegłam do domu. 
*Następnego dnia* 
Ludmiła 
Szłam sobie swobodnie ulicą i co widzę? Leona całującego się z jakąś dziewczyną, ładną blondynką. Kiedy przypomniałam sobie że Violetta mi mówiła że "straciła pamięć" wszystko było kłamstwem! 
Zrobiłam zdjęcie i napisałam Violi SMS ze zdjęciem 
Napisałam tak: 
"Miałaś racje wszystko dobrze pamięta, zobacz co zauważyłam na ulicy" 

kiss.jpg

Narrator 
W tym czasie u Violetty 
Nieeeeeeeeeeeeee - krzyczałam na cały dom 
Podbiegła do mnie Angie. 
Co się stało? - zapytała 
Patrz!! - zrobiłam wkurzoną minę i pokazała zdjęcie od Ludmiły 
Mówiłaś mi że straciła pamięć - powiedziała 
W " Angie - odparłam 
*5 godzin później* 
Leon 
Stpehie, to był wspaniały dzień z tobą - powiedziałem 
Zgadzam się - odparła Stephie 
Zbliżyłem się do Stephie 

_sBJN2Wsg_w.jpg

Gdy naglę chciałem ją pocałować, do akcji wkroczyła Violetta 
Co ty wyprawiasz co? Kłamiesz mnie że straciłeś pamięć! - wrzasnęła 
O boże a co w tym złego? - odparłem z dumą 
Dużo Leon dużo - odpowiedziała 

01d4cf6854.jpeg

Po czym wyszła. 
*tydzień później* 
Violetta ostatnio źle się czuję, mam mdłości i wymiotuję. 
Poszłam do apteki po test ciążowy, wzięłam 3 najlepsze. 
Teraz wszystko jasne jestem w ciąży z dupkiem (przepraszam za słowo). 
Muszę mu to powiedzieć ale jak? 
Zadzwonię i się z nim umuwię! 
Rozmowa telefoniczna
Halo - powiedział Leon 
Cześć, możemy się dzisiaj spotkać? - odparłam 
Tak, a gdzie? - zapytał 
Pamiętasz tą łąkę gdzie mnie kiedyś zabrałeś? - powiedziałam 
Tak, oczywiście - odparł 
Spotkajmy się zaraz - powiedziałam 
Ok - odparł i się rozłączył 
Koniec rozmowy telefonicznej

//Misiaczek 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz