Camila, Violetta, Francesca
My już idziemy - powiedziała Francesca
Ok - powiedziała Ludmiła odklejając się na minutę od Federico
Odeszłyśmy śmiejąc się pod nosem.
A tak a propos Violetta słyszałam że byłaś w hotelu z Leonem - powiedziała cienkim głosem Camila, żeby się czegoś dowiedzieć
Tak byłam - odpowiedziała Violetta
*5 godzin później*
Violetta
Znowu w Studio, po lekcjach od razu udałam się do domu. Nagle zadzwonił mi telefon.
*Rozmowa telefoniczna*
Halo - powiedziałam
Jeśli nie oddasz nam 10000 złotych, pożałujesz życiem! - ktoś krzykną w słuchawkę
Coo, ale dlaczego, za co? - zapytałam, ale już było za późno ten ktoś się rozłączył
*Koniec rozmowy telefonicznej*
Stałam jak wryta.
Za co te 10000 złotych? - stałam i myślałam mówiąc na głos
Kiedy podszedł do mnie Leon, o wszystkim mu powiedziałam.
Spokojnie kochanie, pomogę Ci nazbierać tyle kasy- pocieszył mnie
Powiedział to po czym padł nie ruchomo na ziemię, nagle usłyszałam.
Masz ostrzeżenie jeśli nie oddasz, nam kasy za tydzień w tym samym miejscu co tutaj. Zabije wszystkich swoich bliskich!! - ktoś powiedział
Gdy się odwróciłam zobaczyłam...
//Misiaczek
Ciekawe lece czytać dalej
OdpowiedzUsuń